top of page

Biustonosze sportowe na większe piersi




Nikogo przecież nie dziwi to, że aby efektywnie, bezpiecznie i komfortowo uprawiać sport, trzeba mieć odpowiednio dobrane obuwie sportowe. Pomaga ono uniknąć ewentualnych kontuzji i urazów. Ale w ruchu pozostaje całe nasze ciało, w tym również piersi − dlatego w przypadku kobiet równie istotne jest ćwiczenie w dobrze dopasowanym, zarówno pod względem konstrukcji, jak i rozmiaru, biustonoszu sportowym.  


Na ten temat wypowiadałam się w Dzień Dobry TVN. Zapraszam do obejrzenia całości materiału na stronie programu: KLIKNIJ TUTAJ





Dlaczego nie powinno się ćwiczyć w zwykłym, codziennym biustonoszu?


Konstrukcja codziennych biustonoszy bieliźnianych nie jest zaprojektowana do powstrzymania gwałtownych ruchów biustu w czasie wzmożonej aktywności fizycznej. Uprawianie sportu w codziennym biustonoszu może więc doprowadzić do powstania bolesnych otarć oraz narazić mechanizm podtrzymujący i kształtujący piersi, którym są struktury więzadeł i powięzi na rozciąganie. Są one dość wytrzymałe i spoiste, ale jednocześnie elastyczne. Jak wszystkie tkanki ulegają wydłużeniu pod wpływem systematycznego bodźca rozciągającego, jakim w przypadku piersi jest siła ciążenia (grawitacja), nasilana podczas biegania, skakania w postaci falowania piersi (oddziaływania siły odśrodkowej).





Czy tylko duże piersi narażone są na ból, kiedy nie są właściwie zabezpieczone?


Piersi, bez względu na to, czy są małe, czy duże, nieodpowiednio zabezpieczone podczas ruchu sprawiają ból i są narażone na ryzyko pogorszenia swojej kondycji, gdyż niezależnie od ich wielkości pozostają pod wpływem siły grawitacji.




Czym powinien charakteryzować się dobry biustonosz sportowy?


1. Zakres rozmiarów − nie rekomenduję uprawiania sportu w topach sportowych, które są numerowane według rozmiarówki konfekcyjnej, czyli S, M, L, XL, gdyż nie zapewniają one optymalnego podtrzymania biustu. Dobry biustonosz sportowy powinien mieć rozmiar obwodu biustonosza wyrażony cyfrą: 60, 75, 90, 105 i rozmiar miseczki określony literką, czyli B, E, GG czy J. Takie biustonosze będą dopasowane do indywidualnych potrzeb naszego ciała i zagwarantują stabilne podtrzymanie piersi podczas ćwiczeń. 




2. Właściwie profilowana miseczka − polecam wybór tych wykonanych metodą enkapsulacji polegającej na umieszczeniu, ukształtowaniu i podtrzymaniu każdej z piersi w oddzielnej przestrzeni. Nie zalecam modeli kompresyjnych, ponieważ przyciskają one piersi do klatki piersiowej, spłaszczając je i w ten sposób podtrzymują biust. Kobiety z małym biustem gubią w nich piersi całkowicie, a u tych z dużymi piersiami powstaje tak zwana monopierś, czyli bryła stworzona z dwóch zmiażdżonych ze sobą piersi, która z każdym ruchem ciężko opada, sprawiając ogromny ból. Oprócz bólu skóra jest też narażona na odparzenia, gdyż piersi nie są od siebie odseparowane, a przyciśnięte jedna do drugiej. 


3. Fiszbin – zdecydowanie tak! Dają dodatkowe podtrzymanie i kobiecy kształt biustu. Rewelacyjnym rozwiązaniem są wbudowane w miseczki, prawie niewyczuwalne, fiszbiny zatopione w silikonie. 




4. Wygodne ramiączka − wskazane są szerokie, miękko podszyte, rozkładające nacisk na ramiona w trakcie ćwiczeń. Dobrze, gdy posiadają możliwość krzyżowego spięcia na plecach, bo w ten sposób prostują sylwetkę i zwiększają podtrzymanie, dodatkowo zbierając biust. 


5. Oddychający materiał – odprowadzający wilgoć z powierzchni ciała. 




Skąd wiadomo, który biustonosz wybrać – czy z fiszbinami czy bez?


Wśród biustonoszy enkapsulacyjnych dostępne są dwie wersje: z fiszbinami lub bez. Bazując na własnym doświadczeniu, mogę śmiało powiedzieć, że obie wersje świetnie podtrzymują i kształtują nawet obfite piersi. Ogólnie, wersja bezfiszbinowa jest zalecana do spokojniejszych dyscyplin sportowych, takich jak joga czy pilates, a ta z fiszbinami do intensywniejszych ćwiczeń. Z reguły jednak kobiety z większym biustem decydują się na wersję na fiszbinach, które zapewniają dodatkowe poczucie zebrania piersi. Niemniej jednak wybór konstrukcji jest wynikiem indywidualnych preferencji. 


Jak dobrać rozmiar biustonosza sportowego? 


Biustonosz sportowy powinnaś dobierać, stosując te same wytyczne, które obowiązują przy wyborze biustonosza bieliźnianego. 





Zaczynamy więc od wyboru właściwego obwodu pasa biustonosza. Jest on najważniejszą częścią biustonosza zapewniającą piersiom aż 90% podtrzymania. Radzę, abyś przy wyborze biustonosza sportowego zaczęła przymiarką mniejszego obwodu pasa biustonosza niż Twój rzeczywisty wymiar klatki piersiowej ― jeśli na przykład Twój obwód pod biustem to 76 cm, wypróbuj rozmiar 70. Nie polecałabym jednak radykalnie zaniżać rozmiaru obwodu pod biustem. Powodem tego jest ciągła „praca” naszej klatki piersiowej podczas wykonywania ćwiczeń – klatka powiększa się przy intensywnych oddechach, obwód nie może być zatem zbyt ciasny, bo będzie sprawiał dyskomfort. 


Miseczki powinny zakrywać całą pierś bez efektu „wylewania się” w górnej części biustonosza lub pod pachami. Sutek powinien znajdować się w najgłębszym, centralnym miejscu miseczki. Piersi powinny być uniesione, ukształtowane i oddzielone od siebie. Fiszbiny, jeśli są, mają za zadanie całkowicie okolać piersi u ich podstawy, nie wbijać się w tkankę piersiową ani nie zachodzić końcami na plecy.


Pozostają jeszcze ramiączka. Pamiętaj, to mit, że one głównie unoszą biust. Nic bardziej mylnego! Ramiączka nie powinny być mocno naciągnięte i wbijać się boleśnie w ramiona, ale też nie powinny spadać i się z nich zsuwać. 





Ile biustonoszy sportowych powinno się posiadać?


Aby biustonosz sportowy pozostał w dobrej kondycji na długi czas, jeśli uprawiasz sport kilka razy w tygodniu, powinnaś mieć więcej niż jedną sztukę takiego stanika. W sporcie również obowiązuje „rotacji biustonoszy”: jeden stanik nosisz, drugi jest w praniu, a trzeci odpoczywa i regeneruje się w szufladzie przez co najmniej 24 godziny. Jeśli będziesz je w ten sposób rotować, każdy wystarczy Ci na długie lata.



Comments


blog

Cześć, jestem Iza!

Jestem międzynarodowym ekspertem brafittingu z blisko 20-letnim doświadczeniem, autorką książek brafittingowych, zapalonym szkoleniowcem bra-branży, kobietą biznesu i działaczką społeczną...

Archiwum postów

Tagi

bottom of page